Nowa strona Hani

Idź do spisu treści

Menu główne

Styczeń 2015

Aktualności

U nas ostatnio gorący okres: znalezienie dla Hani szkoły. Dopiero co namawiano nas  na przedszkole dla Hani (4 lata temu po 3 dni w tyg.), dopiero co stała się pełnoetatowym przedszkolakiem (od 3 lat), a tu już pora na szkołę… Szkoła zaczyna się od września, ale dowiadywać się, pytać, szukać trzeba już teraz, bo w marcu/kwietniu rekrutacje. Zatem zaczęliśmy ten zawiły proces i odwiedzamy szkoły podczas ich dni otwartych, co potrwa jeszcze do końca lutego. Masa pytań, dużo  stresu, niepewności i wątpliwości. Bo to jednak dla Hani i dla nas duża rewolucja będzie.

Czy szkoła blisko/daleko?
Czy dojazd łatwy/trudny/korki?
Czy przygotowana szkoła na wózki/winda/szerokie korytarze?
Czy sale wygodne, duże/małe?
Czy dla Hani klasa/zespół rewalidacyjny ?
Ile na klasę przypada dzieci/nauczycieli/pomoc ?
Jakie zajęcia dla klasy/zespołu?
Ile zajęć indywidualnych dla dziecka w tygodniu i dlaczego tak mało?
Czy są zajęcia z dogoterapii/muzykoterapii/na basenie?
Czy jest rehabilitacja/gimnastyka i jak często?
Czy jest stołówka/czy catering?
Czy jest świetlica/jedna wspólna dla wszystkich/i w jakich godzinach pracuje?
Czy nauczyciele podadzą lekarstwo w razie potrzeby?
Czy jest siedzisko/pionizator/czy można dowieźć swoje/zostawić?
Czy można dziecko dowieźć/odebrać później/wcześniej ?
Jakie dokumenty potrzebne?
Do kiedy je złożyć/przyjść na komisje?


I wiele innych pytań, które przychodzą zazwyczaj do głowy późną nocą. I obaw np. Jak szybko nowi nauczyciele „nauczą” się Hani? Czy mają dobre serce i jak duże? Czy Hani będzie tam dobrze, bezpiecznie? Czy szkoła wychodzi rodzicom na przeciw, czy mnoży trudności?  - bo i tak bywa… No i następna sprawa w związku z powyższym zgromadzić dokumenty  :)  W tym celu należy pozyskać nowe orzeczenie do kształcenia specjalnego w szkole, do czego potrzebujemy:

Zadzwonić do Poradni Psychologiczno
 Pedagogicznej, może być rejonowej.
Przebadać Hanie w zakresie psychologiczno
pedagogicznym.
Uzyskać opinie wychowawcy grupy z  przedszkola o Hani.
Uzyskać  opinię psychologa o Hani.
Pojechać po zaświadczenie od neurologa, lub opcjonalnie od lek. rodzinnego oraz rehabilitanta Hani  - na „ich” druku.
Umówić Hanię do badania okulistycznego w celu wydania zaświadczenia (może być prywatnie, ważne by na „ich” druku) no i tu szczęście, że nie byłam z Hanią tydzień temu u okulisty, jak planowałam, bo i tak musiałabym gnać ponownie, bo  ksero z książeczki zdrowia nie wystarczy.

Zanotowano i teraz wystarczy tylko załatwić wspomniane papiery i to w dobrym czasie, by się nie „przeterminowały”, gdyż mają ważność miesiąc  :)  Do roboty!

A tak z innej beczki to Hania ma od dawna super czas radość, forma, koncentracja na medal.  Grzeczna, słucha, dużo „gada” po swojemu. Jeździ w busie na wycieczki Grota Solna, Rynek Główny, Fabryka Czekolady, Kino, przejażdżka autobusem miejskim tu ukłon OOOOOGROOMNY  w stronę nieocenionych i odważnych Pań z przedszkola! To one duszą nasz strach w zarodku :)

No i gorsza wiadomość - Hania słabo rośnie :( Endokrynolog zalecił badanie hormonu wzrostu  co ma się odbyć w warunkach szpitalnych (kilka dni) i wówczas będzie decyzja co dalej. Czy będzie refundacja hormonu wzrostu z NFZ (koszt kilkanaście  tys. miesięcznie). I wtedy zastrzyki z hormonu codziennie przez kilka lat. Hani brakuje 12 cm, waży 15.5 kg zatem waga dobra dla wzrostu 104 cm, ale wzrost nieodpowiedni  do wieku  - 7.5 lat (5.5). Podawanie tego hormonu ma także wymierne korzyści, jeśli chodzi o intelekt oraz napięcie mięśni. Hm… Pani pochwaliła Hanię za formę i to, jak się zmieniła. Miło słuchać :)

Wcześniej byliśmy u pani neurolog i to ona zwróciła uwagę na to, co podejrzewałam już wcześniej, á propos wzrostu Hani.
Wróciliśmy znów do nieszczęsnej tabletki luminalu (15mg), bo 3 tyg. Po całkowitym odstawieniu tego leku uruchomiły się napady w postaci zrywek przysennych (po zaśnięciu),
w liczbie 1-5. Męczyło to Hanię i nas, bo zasypiała, zrywała się, płakała i tak na zmianę. Na razie lepiej.

Tymczasem dwa dni przed Wigilią zadzwoniono do nas ze szpitala, że zbliża się kolejka Hani do operacji zeza….i jak się szybko nie zdecydujemy,  to nas wypiszą…i co robimy? No cóż, zdecydować się było ciężko ze względu na słabe noce Hani ( + ból, szwy na obydwu oczach, pieczenie po operacji), więc odraczaliśmy i odraczali śmy,  z kolei teraz odradził neurolog zrywki uniemożliwią zagojenie oka. Myślimy dalej.

P.S. Od 2 miesięcy Hania dostaje do przedszkola domowe obiady zdrowe, duże i  pożywne :)  - przy okazji i dla Taty jest jedzenie do pracy Tata już przytył, a Hania…?



Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego